Taneczne dwa lata – we must go deeper

To już drugi rok magicznej przygody. Przyniósł on naturalnie jeszcze więcej nowych doświadczeń, a ja utwierdziłem się dalej w przekonaniu, że taniec jest bardziej stylem życia niż prozaiczną czynnością. Od czego by tu zacząć… Może od początku? To był maj pachniała Saska Kępa Oczarowany magią Salsation® dołączyłem do (jak się później okazało serio) szalonej grupy Read More

Jak taniec postawił mnie na nogi

Po przejściu nowotworu byłem zmęczony. Zmęczony zarówno perypetiami szpitalnymi, jak i prawie miesięcznym siedzeniem w domu. Pierwsze dwa tygodnie rekonwalescencji były w zasadzie bez żadnego wyjścia, poza lekkim przewietrzeniem zadka. Chciałem czegoś nowego, nie tyle materialnego, co coś dla ducha. Nadchodzące wesele rzuciło mi temat pod nogi: a może by tak rozruszać się przed imprezą? Read More

Piekło w wersji light czyli jak przeżyłem nowotwór

W grudniu 2015 roku odkryłem w sobie małego demona, który miał postać twardego jak kamień guza w prawym podbrzuszu. Demon to, jak się później okazało przyczynił się do tragicznej a zarazem przepięknej historii, przepełnionej całym rollercoasterem emocji. Rollercoaster ten odmienił dosłownie wszystko, dzisiaj już nic nie wygląda tak samo. Przeżyłem piekło i to w wersji Read More