• Beka z klubów

    Ludzie jedzą fastfoodowe żarcie, tworzą ‚fastfoodowe’ relacje na jedną noc, bawią się na ‚fastfoodowych’ imprezach w klubach. Brud, smród, patologia… A nie wróć, to mój pokój. Jest jakaś magia w klubowym życiu, chyba najbardziej mainstreamowym imprezowaniu ever. Czy jest coś w niej złego, czy w jakimkolwiek stopniu przypomina ona mój pokój? Piątek. Wracam po pracy, spędzam chwilę lub dwie przy plejaku. Cholera, już wieczór, pora się szykować. Kwadrans później cisnę na autobus. Godzinę później walę już shoty z Michałem w jakimś podrzędnym pubie. Duszno i gwarno tu, coraz ktoś piłuje mordę ponad skalę. Po trzecim uderzeniu czystej już mi to nie przeszkadza. Zdajemy sobie sprawę, że ekipa nawaliła i tego…

  • A jeśli coś pójdzie nie tak…

    Odkrycie tańca jest piękną sprawą, coś jak pierwsza miłość. Motylki w brzuchu, wir pozytywnych emocji i tylko to marzenie – marzenie aby to uczucie nigdy nie wygasło. Niestety… Lajf is brutal and somtajms kopać w dupas – tańca się to również tyczy. Nie zawsze podołasz każdemu wyzwaniu, które życie rzuci Ci pod nogi, przynajmniej z marszu. Dziewczyna odmówi tańca (albo da ci dyla z parkietu), nie ogarniesz figur na zajęciach a wyczekiwane warsztaty przez za wysoki poziom okażą się wyrzuconą kasą w błoto.

  • Bachata is taking over

    Z tańcem jest trochę jak z muzyką, która nim rządzi. Dziesiątki gatunków, od tych bardziej wyszukanych, po te nieco powszechne, konsumowane przez większą część świata. Jednego możemy być pewni – nigdy nie wiadomo, co Ci w duszy zagra, czego będziesz słuchał jak opętany. Nie mamy wpływu na to, w kim się zakochamy, jaka muzyka nam się spodoba albo przy jakim alkoholu polecisz do stanów, upojenia rzecz jasna. „To coś” siedzi w nas, sposób na trafienie na to jest jeden – nie przestawać poszukiwać. Po towarzyskim, Salsation, salsie kubańskiej, przyszło odkrycie które uderzyło we mnie najsilniej spośród wszystkich – Bachata.  Była końcówka tanecznego sezonu, wpadłem na imprezę z tym stylem, ot…

  • Czy potrzebujesz smart-opaski? (i dlaczego nie)

    Na dzień dzisiejszy mamy zalew gadżetów ubieralnych pozwalających zmierzyć różne aktywności fizyczne. Zadałem sobie pytanie: czy potrzebuje któregoś z nich? Oraz jeszcze bardziej z czapy: czy da którymś z nich zmierzyć trening tancerza? Sprawdziłem to korzystając z opaski Xiaomi Mi Band 2. 

  • Co dał mi taniec?

    Już w pierwszych stadiach rozwoju mojego tanecznego hobby zdałem sobie sprawę, że tylko na pierwszy rzut oka wygląda ono jak prozaiczna czynność wykonywana do muzyki. Na dłuższą metę korzyści jest więcej niż by się mogło zdawać. Oto kilka z nich. Aktywność fizyczna Żyjemy w erze homo-komputerusów. Pracujemy siedząco, odpoczywamy siedząco, dojeżdżamy przeważnie również siedząc i gdzieś w całym tym wyścigu szczurów zapominamy, że taki tryb życia wcale do niczego dobrego nie doprowadza.